Nie ma co narzekać - przecież składki na ZUS zostały podwyższone, od 2015 r. jedynie o jakieś 30 %. Ceny paliw wzrosły nieznacznie - pewnie niewiele, bo tylko około 20 %. No i wprowadzono bardzo niewiele nowych podatków - PPK, opłata emisyjna... W średniowieczu pan zabierał chłopu tzw. dziesięcinę, a tu jeszcze trochę i będzie odwrotnie - nie zostanie ludziom nawet i te 10 %, bo i z czego skoro prąd, gaz, jedzenie itp drożeją. Narazie elektorat PiS nie zdaje sobie sprawy z wyższych podatków lub ich nie odczuwa dzięki zasiłkom i dodatkom. Obciążani są głównie przedsiębiorcy i klasa średnia - gorszy sort. Do czasu. Tak jak w Argentynie czy Grecji Chciałbym zarabiać jako Niemiec, Szwed czy Anglik. Siła nabywcza pieniądza jest bardzo różna. Co należy zrobić, abyśmy dogonili Niemcy, Szwecję czy np. Anglię. Obniżyć podatki co przełoży się na wzrost wynagrodzenia i siły nabywczej pieniądza. Dlaczego nie można tego zrobić? To proste. Rząd obrał inną drogę, którą realizował rząd PO. Rozdaje pieniądze, a jak wiadomo, kto rozdaje temu prędzej czy później zabraknie. Dodrukowanie pieniądza przyniesie inflację, a następnie hiperinflację. Co należy zrobić aby uzyskać pieniądze nie drukując ich. To proste, należy poprosić o zwrot w podatkach czy innych daninach. Nie wydaje mi się, że polski rząd drukuje złotówki. Unia chyba by na to nie pozwoliła. Oni raczej uzyskują pieniądze ze sprzedaży obligacji, zadłużając państwo coraz bardziej. Coś się tutaj nie zgadza. Pan Sadowski, który jest prez. Centrum A. Smitha mówi tu o wzroście podatków a w publikacji tego Centrum o dniu wolności podatkowej (suma wszystkich obciążeń, symboliczny dzień od którego zaczynamy pracować na siebie) wygląda to tak: 2010 - 23 czerwca - 47,7%, 2011 - 7 lipca - 51,5%, 2012 - 21 czerwca - 47,1%, 2013 - 22 czerwca - 47,4%, 2014 - 14 czerwca - 45,2%, 2015 - 11 czerwca - 44,4%, 2016 - 15 czerwca - 45,5%, 2017 - 9 czerwca - 43,8%, 2018 - 6 czerwca - 43,0%, opodatkowanie pracy to ponad 60%, dla pracownika i pracodawcy. VAT to 23 %, akcyza, opłaty za wszystkie zezwolenia i pozwolenia, dopłata do prywatnego leczenia, podatki gminne, opłata za wodę wzrost o 120% co tylko. Podatki w Polsce to ponad 80%. Ile jeszcze ? Aby pisom żyło się lepiej. A gdzie kwota wolna min 12 000 zł ? Na osobę w rodzi k, w, a. Jak można opodatkowywać biedę ? Ano można ale tylko w bolszewi pod panowaniem pisu. Mieszkałem w Kanadzie (prowicja Nove Scotia) od 1982r. Placiłem podatek dochodowy 51% (provincial& federal income tax). Aktualnie placiłbym już 55%. W ub roku dałem sobie spokój z "mlekiem i miodem płynącą" Kanadą Tax państwowy do kwoty $46 000 to 15 % , tax provincional do 40 tys to max 10 % , razem 25 % dla kwoty do ok 46 000 $. Poza tym kwota wolna od podatku 11 500 $. Chyba jednak w Canadzie lepiej niż w polskie komunie. Poza tym jaki masz poziom w Kanadzie a jaki w Polsce ?? Czyli co masz tam za podatki a co u nas.